05.10.2014

sezon 2014 podsumowania



Yeah! Drugi sezon STT za nami:D, czas podsumowań:

Przed sezonem zdecydowaliśmy się ustanowić swoje zasady i wg nich się ścigać. Chcieliśmy wyrównania szans i zacieśnienia różnic. Chcieliśmy dowolności w wyborze układów -także tych nietypowych i dynamiki przejazdów. Cały sezon w moim odczuciu pokazał, że Nasz regulamin bardzo fajnie współgrał z rozgrywaniem zawodów, pomagał i definiował. Były DNF-y ale wyeliminowaliśmy też cwaniactwo. Przede wszystkim bardzo ciasna punktacja ale i kary czasowe, sposób wytyczania, to wielkie zmiany, które odważyliśmy się wprowadzić. Trzeba również zaznaczyć, że Zawodnicy jechali Fair Play i nie było dużo sędziowania:) Regulamin uważam, że elegancko się przyjął i sprawdził.



Jeśli chodzi o przelicznik to najlepiej sprawdza go rzeczywistość - klasyfikacja generalna. Miejsca są podzielone/zbliżone i decydowała jazda, kierowanie i jakość zbudowanej trialówki. Każdy układ miał szanse na końcowy triumf. Przelicznik powstał w oparciu o żywy przykład pojazd Blahy z 2013r Tatrę 8x8. Został sprawdzony i przetestowany zanim jeszcze został wdrożony w życie - liczyliśmy wyniki "po nowemu" jeszcze w trakcie sezonu 2013 aby sprawdzić, czy jest ok. Najważniejsze jest to, że można zbudować dynamiczny, mocny pojazd niezależnie od układu. Można bez ograniczeń dopierniczyć silników lub wprost przeciwnie - tu konstruktor decyduje. Każdy układ ma swoje plusy i minusy i charakteryzuje się swoistą dzielnością terenową a przelicznik nie odbiera żadnemu szans na wynik, od konstruktora zależy jaki on będzie. Przelicznik jest prosty i uczciwy. Sztucznie nie premiuje jednej z wartości ani któregokolwiek z układów. Na dzień dzisiejszy jedyne co zauważam, to to, że różnice są wręcz minimalne i być może z wartości dodawanej w formule należałoby odjąć od 0,05 do 0,1 (czyli finalnie byłoby to ok: 0,95 -0,9) aby te różnice delikatnie zwiększyć. Kiedy już rozkręcimy Nasz rajd do takich rozmiarów, że będziemy mogli rywalizować z podziałem na poszczególne układy to przelicznik przejdzie do historii;)

Rozgrywaliśmy sezon praktycznie za każdym razem gdzie indziej, tylko na hali byliśmy dwa razy. To bardzo fajna sprawa, bo mogliśmy pościgać się i sprawdzić nasze maszyny w różnych miejscach, warunkach.  Terenowo, mamy na bogato. Odpadła hala ale zbudowaliśmy swoje podwórko, z którego możemy być naprawdę dumni. Możemy łączyć rajdy z integracjami:) Uszanujmy tą ciężką pracę tylu ludzi. Teraz, kiedy będziemy rozgrywać treningi (w przerwie pomiędzy sezonami) to rozbudowujmy podwórko, zadbajmy abyśmy mogli w przyszłym roku rozegrać cały sezon na Naszych, iście trialowych trasach. Będą krew pot i łzy. Wszystko w temacie.

W generalce widać 13 kierowców (w tym 3 z LTTC), pojazdów było jeszcze więcej. Cieszę się, że Nas przybywa:) Kiedy zaczynaliśmy była Nas garstka. Teraz mamy liczną i silną ekipę. Jakość trialówek widać po jeździe, dzielności z jaką pokonują odcinki oraz po wynikach w bezpośredniej konfrontacji z chłopakami z LTTC, którym dziękuję za przyjazd do Nas i wspólne ściganie. Należy jednak pamiętać, że nie wszyscy startowali w tym sezonie jak np. Piotrek czy choćby TT( - właśnie, gdzie jest TT?), a krowkensa uziemiła robota na 4 rajdy. Karde, na Ciebie też czekam z niecierpliwością.

Kolejno, chłopaki z pewnością podsumują trialówki. Ja jedynie opowiem o mojej konstrukcji:

Tatra 815 Evo II Trial 6x6.
Pojazd moim zdaniem sam się obronił. Zawieszenie, prześwit, dobry kąt najazdu z pracującym zderzakiem, krótkie 6x6. Cechy bardzo pomagające, napęd i skręt szybki i mocny. Waga 2100g czyli ponad 200g potrzebnego było balastu, trochę w kołach reszta najniżej jak się dało w ramie. Zdecydowana większość tras przejechana na szybszym biegu 1:3 (5 rajd praktycznie cały a podjazdy były niemożliwe). Nie obyło się bez błędów kierowcy, brawura niestety też dała o sobie znać. Przez cały sezon żadnego dnfu, żadnego serwisu, dwie rolki (z czego po jednej - dziś na 6 rajdzie - wylądowała na kołach) i jeden raz na boku. Jestem z niej bardzo zadowolony. Było niesamowicie do samego końca. Walka na maksa ale też i jazda for fun bo jazda tym autem to czysta frajda. Dzięki zacieśnieniu punktacji mogliśmy odczuć na własnej skórze jak każdy zdobyty punkt jest cenny. Rywalizacja była super. Sportowo, wynik zdaje się odzwierciedlać przebieg sezonu aż nadto. Ścigaliśmy się w przeróżnych warunkach na wielości tras co dodatkowo pokazuje drzemiący potencjał. 6 rajdów - 6 razy na podium, treningów nawet nie liczę i godzin spędzonych w Parku na Osadzie. Pojazd całościowo serwisowałem po 4 rajdzie - wiernie służyła mi w ciężkich warunkach. Moją Tatrę zbudowałem na chwilę przed sezonem a w trakcie jego trwania zmieniałem jedynie delikatnie zawieszenie trzeciej osi i dokładałem balastu (finalnie nieco ponad 2500g), gdyż zapas mocy był zbyt duży a dodatkowo celowałem tak aby zrównać się jak najbardziej przelicznikiem z Blahą. Nauczyłem się (w miarę) obsługiwać szybki skręt i uważam, że dodatkowa moc bierze się właśnie z tego silnika (L). Podczas podjazdów Tatra wspinała się niczym żołnierz czołgający się, raz wstała na koła po przewróceniu się na bok. Ciężko było i jest to dla mnie niezwykle cenne zwycięstwo. Spełnione marzenie. Coś pięknego.

Wielkie słowa uznania należą się wszystkim biorącym udział niezależnie od miejsc. Ostatni, 6 rajd to czysta jatka była. Trzech Zawodników walczących łeb w łeb o życie;) Uff, walka o każdy punkcik - chcieliśmy tego i mamy to. Świetne maszyny mamy w STT Panowie, gratuluję udanych konstrukcji! Nie mogę się już doczekać sezonu 2015 aby zobaczyć w akcji co wyczarujecie przez zimę:) Szczególnie jednak chcę wyróżnić Kubricka za charakter i wolę walki, super cechy. Twój personalny motywator obudził drzemiącego KRK WARRIOR! Udowodniłeś, pokazałeś, że chcieć to móc, też staram się przecierać oczy niedowiarkom i wiem, że bywa to niełatwe. Gratuluję wytrwałości i determinacji. Wzorowo. Tak trzymaj!

Ten sezon to również treningi, które będziemy kontynuować. Info o nich i nie tylko w Parku Maszyn - zachęcam Was do przysyłania swoich prezentacji, pomysłów. Chciałbym, aby każdy mógł czerpać z tej bazy budując swoją zarówno pierwszą jak i setną trialówkę:) Rozbudowujmy się. Elegancki materiał podesłał np.Mistakes. Park Maszyn podczas tego sezonu dużo zyskał. Powoli do przodu:)

STT to My - pamiętajmy o tym, razem się bawimy budując systematycznie Naszą markę:) ach, i mamy STT Wear;) nie ma wątpliwości w jakiej ekipie jeździmy. W 2015 zrobimy kolejne T-shirty a może porwiemy się na czapeczki czy inne gadżety jakieś?

Dziękuję Wam za to że jesteście. Dziękuję za pomoc i zaangażowanie w organizacji 2 sezonu i za tak liczne uczestnictwo. Bardzo fajnie jak każdy pomaga. Rajd nie kończy się po przejechaniu ostatniej sekcji - wtedy ciśniemy na after party;) zobaczcie sami jak scaliły Nas te klocki. Dziękuję ADM LUGPolu za nagrody dla STT - to bardzo miłe i z pewnością działa motywująco:) Dziękówka wszystkim którzy Nam kibicują i Nas wspierają, dziękuję rodzinom za wyrozumiałość;)

Przepraszam za surowość i bezkompromisowość. DNF to nie koniec świata. Bywało i zapewne jeszcze się zdaży, że coś Nas poróżni - opanujemy to, pochytamy. To nie jest tak, że Jaca jest skłonny do haji, po prostu zawsze trzeba walczyć w imię zasad i nie bać się bronić swoich racji, podejmować decyzji, które nie zawsze wszystkim odpowiadają. Wszyscy wiemy o co kaman. Proste. Reguły są surowe ale dla każdego te same i nie może być wyjątków.

Czego życzyłbym Nam wszystkim w 2015? Przede wszystkim abyśmy znów się spotkali na rajdach, treningach i integracjach w tym samym jak nie większym gronie i tak świetnie jak w tym sezonie się bawili. Więcej mocy, wymarzonych trialówek:)

Duma to zajebiste uczucie. MY możemy być dumni z South Truck Trial.

 Na koniec kilka zdjęć z integracji po rajdzie: 













Pozdr, UJa

1 komentarz :

  1. Rok 2014 był rokiem postępów i rozwoju STT. Niestety nie mogliśmy być z Eweliną na ostatnim 6 STT, gdyż realizowaliśmy naszą wspólną pasję i braliśmy udział w rajdzie rowerowym. Poza tym od ostatniego rajdu w Krakowie podczas którego mieliłem co chwilę zębatki z8 w układzie skrętnym, nie wiedzieć czemu, bo wcześniej się tak nie działo, nie poprawiłem nic w swojej trialówce.
    Nie będę się natomiast rozpisywał na temat organizacji, bo każdy kto uczestniczy w rajdach i śledzi blog STT wie o co chodzi :)
    Podziękowania natomiast chciałem złożyć wszystkim zaangażowanym w rozwój STT, w rozwój podwórka trialowego, ale przede wszystkim JACY, który pcha całą tę machinę STT do przodu. I chyba każdy się ze mną zgodzi, że bez niego STT nie byłoby tak postępowe i promowane.
    Jeszcze raz gratuluję wszystkim pomysłowości w budowaniu, zaangażowaniu i w wytrwałości podczas rajdów :)

    OdpowiedzUsuń