06.08.2016

Rajd #5/2016 - WYNIKI, podsumowania

Dziekówka Panowie za mile spędzoną sobotę :)



Mój bolid się nie spisał... trzybiegowa skrzynia strzelała, a skręt niedomagał.. kiepsko..
Trza się poprawić :)

Poniżej zamieszczam wyniki rajdu STT #5/2016:



Oraz generalkę sezonu 2016



Gratulacje dla Podium a w szczególności dla naszego Hegemona w tym sezonie ;)

Do zobaczenia niebawem!

Podsumowanie by UJa:


Dziękówka za rajd!!! Elegancko, klimatycznie i sympatycznie :)

Ścigaliśmy się na terenie Dolomitów w TG. Było nas pięciu, zaczęliśmy wcześniej, bo o 9.00, wspólnie rozłożyliśmy namiot, odebraliśmy fury i wio! 5 Zawodników, więc zaproponowałem aby każdy ustawił jedną trasę pod siebie, tym samym nikt nie będzie pokrzywdzony ;)

1 sekcja, chyba najłatwiejsza ze wszystkich, sprawdzająca przyczepność. Trzeba powiedzieć, że powierzchnia był inna niż te, z którymi mierzyliśmy się do tej pory. Taka "sypka" "ilasta" hmm, o ile to wgl dobre stwierdzenie. Łatwo było się uślizgnąć, zakopać. Sekcja taka trochę na zwrotność, trochę na sprawdzenie taktyki przejazdu, kluczowa bramka przedostatnia - taki podjazd po sypkim podłożu z kamieniem, który tylko "poprawiał" trialowość. Sekcja dla Lomeltora, ładnie sobie poradził.

2 sekcja wytyczana przez Blahę, stosunkowo długa z wieloma rodzynkami, mocno trialowa. Stromy zjazd poprzez dwie bramki, z 1szej należało się wykręcić na bardzo małym odcinku do drugiej - meeega trudne! Kilka kanionów w wyżłobieniach w nawierzchni i przechył przed metą, też niełatwy. Trudna sekcja, ciężki teren, trzeba się było napocić! :)

3 sekcja to mój odcinek, niestety, sam sobie ustawiłem mordercę.. Sekcja z dwiema bramkami kluczowymi. 1sza to przechył, który zebrał swoje żniwo gdzie fikłem pierwszą rolkę (a lomeltor dwie) a następnie niemożliwy wręcz drop w połączeniu ze skosem i sypkim podłożem - druga rolka w moim wykonie kończąca przejazd, brawo dla Kamyka, który również spróbował swoich sił jadnak bez sukcesu. Dalej przechył - bardzo trudny - np. Blaha nie podjechał 8x8. Później prosta w dół aby wykorzystać szybszy bieg i kilka bramek w kanionach, takich średnio trudnych - do przeżycia. Sekcja najtrudniejsza w rajdzie - wykosiła dwóch Zawodników. Po przejeździe wszystkich jeszcze kilka razy próbowałem zjechać z dropu ale bezskutecznie. Podobało mi się co powiedział Kamyk z Sebą, że po mojej sekcji to już wszyscy będą mieli dość ;) No miłe, miłe :)

4 sekcja - autorska Kamyka (dla przypomnienia start układem 4x4x4) Sekcja bardzo nastawiona na zwrotność, aczkolwiek plus za próg pionowy po betoniku. Był też przechył i dwa podjazdy pod metę. Sekcja okazała się fajna i trudna, była też ciekawa taktycznie. Mi udało się przejechać ja na czyściocha, co bardzo mnie ucieszyło, najlepszy czas i pomysł na "rondo" ustawione przez Kamyka. Fajna sekcja, na którą patrzyli kibice a było na co popatrzeć.

5 sekcja, ostatnia. Lomeltor zafundował nam plątaninę bramek w kolejnym kanionie z dropem jako wisienka na torcie. Sekcja techniczna, średnio trudna, jednak nastawiona na taktykę przejazdu i kolejność pokonywania bramek. Tak to już chyba jest, że każdy kto wytyczał sekcję to sam na niej poległ.. No niestety to chyba jakieś fatum jest. Kluczowym dla lomeltora okazał się drop, po którym długa kabina zanurkowała w podłożu skutecznie eliminując trialowca - pod rozwagę na przyszłość. Zdażyło się również kilka błędów takich z"..." gdzie albo kierowcy zaspali albo zasięg spłatał figla, sekcja na plus, techniczna, pod szybki samochód i dobre kierowanie.

Trialówki.

Hmm, w skrócie powiem, że dumny jestem z Armaxa z doklejoną osią. Bezserwisowo, drugi plac. Seba, wynika, że miałeś niezły wzór? A w prezentacji moca ani słowa.. foch! ;)

Kamaz na podium!!! Gratulacje. Zasłużone to podium. Ciasno bo ciasno ale jest! Trochę błędów przy podejściu do bramek, ale to cały czas można szlifować. Kamaz po lifcie dawał radę :)

Rajd nastawiony na manewrowość w wykonie Tatry 4x4x4 wynikowo jakoś wypadł tak sobie. Nie do końca łapię czemu, bo przejazdy były naprawdę ok, chyba troszkę szczęścia zabrakło, nwm. Występ dobry a 4 plac, nie kumam.

Armax 8x8. Obawiałem się go najbardziej - koks na 8 kołach i 3 biegach. Liczę, ze na następnym rajdzie pokaże pazur! Buuuuduuuuuj!!!

I moja ukochana EVO II Trial 6x6. No kule, nie spodziewałem się aż tak dobrego wyniku. Bez spinki i presji jechałem niemal calutki rajd na 1:3 (na drugim biegu). Auto kosztowało mnie dużo pracy aby zrobić porządny serwis i wymienić niemal cały układ napędowy. Fura stała prawie dwa lata, jedynie w Gdyni na wystawie coś pojeździła (ponoć) i była strasznie uj.. Postanowiłem, że pojadę for fun, bez spinki ale jak najlepiej umiem i choć kilka błędów się przydarzyło, to 2,1,4,1,1 miejsca w sekcjach oraz zwycięstwo (piąte już z rzędu??? o mamo!!!) w rajdzie mocno mnie ucieszyło. Sukces innym układem niż 8x8 w dobie niby tego układu na duży plus. Trialówką jechało się conajmniej świetnie i z dużą przyjemnością. Jedyne co po dwóch latach w niej zmieniłem to plandekę, do której stelaż zrobiłem z flexów.

Podsumowując, rajd w niezwykle ciekawym miejscu, z bardzo trialową powierzchnią. Tak jak mówiliśmy na rajdzie: na legowych oponkach nie mielibyśmy co tam szukać, customy zdecydowanie się spisały i trafiły w punkt. Sekcje były trudne i technicznie i terenowo, mocno kręte - sporo manewrowania. Mieliśmy miks układów i kilka spojrzeń na każdą z tras. Osobiście odczucie mam takie, że procentował kunszt kierowania, auta z jednym wyjątkiem nie psuły się i naprawdę dawały radę. Zauważalnym dla mnie było kopiowanie stylu przejazdu czy też kolejności pokonywania bramek po przejeździe 1 Zawodnika, to mamy widzę pochytane ;) Spodobało mi się przygotowanie Seby, który co przejazd podkręcał na biegu baterie - no profeska. Ubolewam trochę nad frekwencją ale rozumiem sezon urlopowy.. Tym razem jeździliśmy w sobotę bo Tomek z góry powiedział, że go nie będzie, to lepsza opcja, niedziela dla rodzin. Dziękuję raz jeszcze za miłą sobotę Panowie, święto trialu! 

Podsumowanie by lomeltor:

Skromne klika zdjęć z rajdu: https://goo.gl/photos/SbU3SDQ13h6Yejig9
Niestety na więcej nie było szans - kręcenie video i mierzenie czasu, uroki małej frekwencji :/

Miejscówka dość ciekawa, teren zróżnicowany inny niż ten na którym do tej pory się ścigaliśmy.
Jeden duży minus - podłoże jest zbyt "pstrokate" jak dla mnie i na piątej sekcji to już jechałem dosłownie na odwal bo już nie umiem na to patrzeć. Tak się wszystko w oczach mi mieniło, że już bramek nie widziałem, nie mówiąc o kolejności i pokonywania a trasę sam układałem :P

Z rajdu jestem zadowolony tak pół na pół. W sumie podium no ale w sumie było nas tylko pięciu. Myślę, że gdyby nie moja zachłanność na 3 sekcji mogło by być jeszcze lepiej. Mogło... Tutaj tylko i wyłącznie moja wina - no ale cóż, przecież nie chciałem zostać trialową panienką... Tak czy siak cała wina idzie na mnie bo w sumie do samochodu przyczepić się nie mogę - eksperymentalne nowe podwozie nawet jako tako się sprawdzało. Co prawda dalej szukam czegoś innego, ale przynajmniej nie musiałem robić serwisu - nic się rozleciało, nie strzelało...

Co do reszty:

Jacek pokazał znów klasę i kunszt jazdy. Świadom swojej mocnej pozycji postanowił wystartować sowim "Weteranem" i jak już wszyscy wiedzą - wygrał. Co prawda niby krok wstecz bo z wcześniejszego 8x8 przesiadka na 6x6, to jednak lata praktyki pokazują, że dobry kierowca poradzi sobie z każdym układem.

Seba pokazał, że bardzo dobry model może być w sumie jeszcze lepszy :) Przebudowana Tatra z instrukcji od Jacy na układ 6x6 wydaje się, że tylko zyskała. Teraz czekamy na zapowiedzianą, przeróbkę na wersję 8x8. Strach się bać, mimo to jestem ciekaw jak to będzie się sprawdzać.

Kamyk, ehhhh... Nie ma trasy, kolejności bramek, do której Twoja Tatra by nie podjechała. Sekcje niektóre ułożone tak z "pupy" ty robisz tak od tak. Wydaje się, że jedynie dropy są problematyczne. Choć nowość, w postaci kolejkowego pilota, niweluje problem - mam w pamięci zjazd na drugiej sekcji, gdzie Tatra zjeżdżała tak bardzo powoli, precyzyjnie, żeby jak najlepiej się ustawić do zjazdu

Blaha w ostatnim momencie przebudował poprzedni model na wersję 8x8 (jeśli się mylę przepraszam). Przez to, że było budowane na szybko były drobne problemy ze skrzynią i rozpinającym się skrętem. Mimo to układ lekki, teraz pewnie na spokojnie to poprawi i następnym rajdzie nas rozgromi. Jedyny sposób Panowie to układać trasy na manewrowanie, 8x8 jednak nie grzeszy promieniem skrętu - coś z coś.

Ogólnie dzięki Panowie za fajnie spędzony czas. Do zobaczenia!

Jacek - czekamy na filmik, jeśli możemy, prosimy.
 


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz